„Zachodzący Apollo” zamyka kolekcję „Frankenstein” i stanowi jej spokojne, pełne harmonii zwieńczenie. To opowieść o odnalezieniu siebie, akceptacji własnej historii i osiągnięciu wewnętrznej równowagi.
Prezentuję Tobie tę samą kobiecą postać, która towarzyszy nam przez cały cykl. Siedzi swobodnie i z uśmiechem, a jej ciało wciąż nosi ślady „pozszywanych” fragmentów – symbol doświadczeń, wyborów, zmian i wszystkich wydarzeń, które ukształtowały jej tożsamość. Nie próbuje już ukrywać swojej historii ani walczyć z tym, co ją stworzyło. Przyjmuje ją jako część siebie.
W dłoniach trzyma mozaikę Apolla – symbol światła, siły i duchowych poszukiwań, który przewija się przez całą kolekcję. Tym razem jednak Apollo nie dominuje nad bohaterką i nie pozostaje celem, do którego musi nieustannie dążyć. Oboje tworzą harmonijną całość, opartą na równowadze i wzajemnym dopełnianiu się.
W tym obrazie opowiadam o momencie, w którym przestajemy porównywać się do ideałów i zaczynamy dostrzegać wartość własnej drogi. Kobieta nie jest już definiowana przez oczekiwania innych ani przez potrzebę udowadniania swojej wartości. Odnalazła własne miejsce i nauczyła się czerpać siłę zarówno z blasku, jak i z doświadczeń, które pozostawiły na niej ślad.
Zapraszam Cię do spojrzenia na „Zachodzącego Apolla” jak na celebrację autentyczności. To obraz o zgodzie z samym sobą, o pięknie, które rodzi się z różnorodności doświadczeń, i o harmonii, w której nie trzeba już rywalizować ze światłem — można po prostu świecić obok niego. To właśnie wtedy to, co wydawało się niedoskonałe, staje się źródłem siły, spokoju i prawdziwego piękna.
CANVAS, AKRYLE, OLEJE, MOZAIKA EPOKSYDOWA
Wymiary: 80 x 100 cm
Oryginał – niedostępny;
GICLEE – wykonuję dla tego obrazu; wymiar oryginalny – 2300 zł; inne wymiary – zapytaj o cenę

